wtorek, 19 czerwca 2012

2. Bo kasjerka jest od kasowania- nie od komentowania!

Owa przygoda, o której zaraz się rozpiszę zdarzyła się nie dalej jak dwa dni temu. Ja rozumiem, że niektórzy lubią się integrować, a zwłaszcza w polskich sklepach, gdzie do osoby starszej mówią na Ty... Mnie to osobiście nie razi może dlatego, że jestem z tego młodszego pokolenia, ale moja starsza o dziesięć lat siostra sobie tego nie życzyła i zwróciła uwagę. Pani ekspedientka niby przeprosiła, a i tak na odchodnym usłyszałyśmy "...ale s...ka".
Przed wczoraj zostałam wysłana po zakupy z racji tego, że miałam kilka dni wolnego. Akurat zadzwoniła do mnie koleżanka z pracy i poprosiła czybym nie kupiła jej herbatek odchudzających, takich jak Bio Activ 30+ itd. Jako, że zawsze przejeżdża obok mojego domu, powiedziała, że podjedzie i szybciutko odda mi pieniądze. Dla mnie żaden problem. Problem zaczął się wtedy, gdy pomijając kartonowe pudła porozwalane na całej podłodze i schodach, gdzie już dwa razy prawie się zabiłam, poszłam do kasy z herbatkami i poprosiłam o pączka w polewie czekoladowej. Oczywiście dla mnie.
Szanowna Pani Ekspedientka, prychnęła mi śmiechem w twarz. Zdziwiona, zapytałam się grzecznie, cóż to ją tak rozbawiło. Chyba do jej jakże bystrego umysłu doszło, że trafiła kosa na kamień, bo odpowiedziała, że nie, nic się nie stało. Pech chciał, że troszkę mnie to zdegustowało, więc ciągnęłam dalej.
-"Proszę mi powiedzieć, dlaczego Pani się tak śmieje."
-"No, bo tu widzę herbatki na odchudzanie i pączek. Ale wiesz (zwracając się do mnie na Ty) niektórzy tak lubią się dopychać".
Zdenerwowana oparłam się o ladę i z mordem w oczach zapytałam :
-"A czy ja wyglądam jakbym miała trzydzieści lat? (herbatki były przeznaczone dla pań w trzydziestym roku życia)".
-"No, nie".
-"A czy wyglądam jakbym potrzebowała tych herbatek?"
-"Nie".
-"To czego Pani rży? Pani jest od kasowania i uśmiechania się, a nie od komentowania kto, co kupuje, jasne?"
-"To może ja jeszcze jednego pączusia dorzucę, gratis?"
-"Nie. Mój brzusio zadowoli się całkowicie jednym pączusiem!".
Jestem dość kulturalną osobą i bardzo przyjazną w stosunku do ludzi, ale nienawidzę jak ktoś komentuje to, co inni robią, a sam stoi żując gumę jak krowa i ma wszystko w czterech literach. Bo ekspedientka jest od kasowania - nie od komentowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Nowe życie młodej emigrantki... - Blogger Templates, - by Templates para novo blogger Displayed on lasik Singapore eye clinic.